Jak odnieść sukces inwestując w aktywa materialne, z dala od tłumów, mediów i zgiełku.
2N
nuggets of financial self-defence
Poniższy tekst jest rozszerzoną i poprawioną wersją wcześniejszego materiału który pojawił się pod tym samym tytułem w 2N2014_14.  Poprawki dotyczą głównie terminologii polskiej.  Numer #14 newslettera z poprawionym tekstem jest do ściągnięcia dla czytelników jako "ostatni".  Cały numer z poprawionym tekstem załączymy  również przy dystrybucji nowego numeru tak aby zastąpić nim starszą kopię.  Jeśli już coś robić to porządnie!  ;-)


Diamenty znali już starożytni Grecy, określając je słowem adámas - czyli mocny, niezwyciężony, niepokonany. Wiąże się to z twardością minerału – jednego z najtwardszych materiałów występujących w przyrodzie. Swoją twardość diamenty zawdzięczają specyficznej, bardzo regularnej strukturze krystalicznej atomów węgla. Istnieje cały szereg odmian diamentów.

Diament w postaci naturalnej (surowej) ma kształt nieregularny i jest chropowaty. Dopiero po obróbce (szlifowaniu) przemienia się w regularne, świecące cacko o znacznej wartości. Diament (diamond) oszlifowany w pewien specyficzny sposób (tzw. szlifem brylantowym) nosi nazwę brylantu (sparkler). Nie każdy diament szlifowany będzie więc brylantem, choć każdy brylant jest diamentem.


Mocarstwa tego świata świata rzadko wahały się skoczyć sobie do gardeł w walce o kontrolę nad surowcami. Przykład ropy jest tutaj klasykiem. Odnosi się to jednak także do innych surowców, w tym złota. Znamiennym dysonansem od tej historycznej normy jest jednak w ostatnim czasie dziwna lakoniczność informacji o pozbywaniu się setek ton złota z sejfów zachodnich i wysyłanie tego na Daleki Wschód, głównie do Chin. Bijące rekordy transfery złota poprzez Hongkong odnotowywane są wprawdzie przez zachodnich komentatorów, ale jak się zdaje bez głębszego zrozumienia. Media patrzą na odpływ złota z mieszanymi uczuciami, jedynie goldbugs się cieszą że złoto ktoś w ogóle jeszcze kupuje… ;-) Faktem jednak pozostaje faktem – zachód który walczył zawsze o surowce jak lew pozbywa się teraz nagle swojego krytycznego surowca najwyraźniej ochotniczo i bez refleksji.

 

Sugeruje to że przepływ złota fizycznego na Daleki Wschód niekoniecznie musi być dziełem przypadku czy też robotą „rynków”, ale że może być częścią szerszego porozumienia stron o globalnym re-balancingu aktywów i rezerw, w przygotowaniach do zmiany globalnego systemu monetarnego świata (global reset). Istnienie takiego porozumienia potwierdzać zdaje się również szereg innych ciekawych wydarzeń zachodzących w tym roku, o których podejrzanie cicho jest na zachodzie. Powstanie BRICS Development Banku, osiągnięcie porozumienia RCA (Reserve Contingency Arrangement) a także otwarcie Shanghai Gold Exchange na której złoto fizyczne handlowane będzie w chińskich juanach wejść mogą do historii jako najbardziej istotne wydarzenia ekonomiczne od układu Bretton Woods 1944.

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na komponent chińskiego złota w ogólnym równaniu sił i zadać pytanie pomocnicze – skąd się właściwie wzięło zachodnie złoto transferowane obecnie do Chin? Konkwista i tym podobne rabunki zachodnie na przestrzeni historii swoją drogą, wiele jednak wskazuje na to że płynące do Chin złoto może być w niemałej części po prostu powrotem złota zrabowanego im wcześniej…

Aby zrozumieć lepiej całość tego procesu musimy cofnąć się do początków XX wieku, i zadać sobie pytanie pomocnicze – skąd się chińskie złoto wzięło na zachodzie w pierwszym rzędzie? Otóż poprzez serię rewolucji, wojen i rabunków złoto to w kilku stadiach „przedyfundować” mogło na zachód w I połowie ub. wieku. W pewnym przybliżeniu można więc wysunąć argument że „wraca” ono do pierwotnego właściciela.

 

 

czyli mBank Gold

Po spadkach złota w 2013 o blisko 30%, zależnie od waluty, farbowane bankowe goldbugs znowu powychodziły z chaszczy ze swoimi ofertami. Oferty AmberGold nie ma już co prawda na stole ale mamy za to derywatę mBanku: roczna lokata strukturyzowana Złoto dla zuchwałych. W skrócie - win-win.  Reszka – my dymamy ciebie, orzeł – ty jesteś dymany przez nas.

Produkt wg zapewnień czerwonych krawatów z mBanku zapewnia całkowitą gwarancję kapitału oraz potencjalny zysk, nawet do 10 proc. Nie ma do tego najmniejszej potrzeby fizycznego posiadania kruszcu. (cytaty ze strony www).

Dalej dowiadujemy się że strategia produktu zakłada stabilizację cen złota w czasie nadchodzących dwunastu miesięcy. Jest to niezwykle cenna wskazówka bo inaczej czytający mógłby jeszcze odnieść wrażenie że strategią produktu jest raczej napchanie kabzy mBankowi niezależnie od tego co robi złoto. Inną częścią strategii produktu jest oczywiście znalezienie dostatecznie wielu chętnych do wydymania.

No więc na czym polega ta derywata  mBanku?

mbankgold
Reklama. Wszelkie podobieństwo do innych reklam bankowych całkowicie przypadkowe...

Konstrukcja lokaty zawiera tzw. barierę – wzrost kursu kruszcu powyżej tego poziomu w dowolnym momencie trwania lokaty będzie oznaczał uzyskanie na koniec okresu inwestycji zysku na poziomie 2,15 proc. W takim przypadku naliczone odsetki będą więc zbliżone do zysków możliwych do uzyskania z klasycznej rocznej lokaty bankowej.

Aha.  Czyli na zdrowy chłopski rozum – jeżeli przepowiednie naszych czerwonych krawatów okażą się chybione  i złoto skoczy nagle o więcej niż 10%, o co w warunkach napięć geopolitycznych całkiem łatwo, co wydymamy cię z całego zysku na tym „złocie”, zostawiając tylko 2.15% na otarcie łez.
 

 

Szwajcarzy mają w najbliższą niedzielę (9.02) referendum nad położeniem kresu nieograniczonej imigracji. Konkretnie chodzi o utrzymanie na stałe wprowadzonych rok temu limitów na imigrację z EU. Jest kilka przyczyn dla których Szwajcarzy powinni poprzeć tę rządową inicjatywę.

Poprzeć powinni ją przede wszystkim dlatego że wypracowali sobie funkcjonalną demokrację w której mogą się w referendum wypowiedzieć na temat swojego własnego kraju i o tej przyszłości decydować. W EU dla kontrastu referenda są anatemą, zwłaszcza te które rząd mógłby przegrać. Brytyjski premier Cameron na przykład głosował wprawdzie coś niedawno przeciwko imigracji ale przecież nikt nie potrafi sobie na serio nawet wyobrazić dopuszczenia mieszkańców UK do głosu na ten temat. Nie ma się też co dziwić że szef EU Barroso, ze swoją maoistowską przeszłością, grozi Helwetom odwetem gdyby się tylko ważyli dokonać złego wyboru. Choćby z tego tylko powodu Szwajcarzy powinni głosować za. Gdyby unijne macki się i tu się rozciągnęły stracą szybko i swoją suwerenność i swoją demokrację bezpośrednią.

Ludzie tłumnie ciągną do Szwajcarii głównie dlatego że Szwajcaria nie jest totalitarno – policyjnym molochem którym stała się EU. Jest dla nich atrakcyjnym miejscem do życia ponieważ znaczą tu tyle ile chcą, i mają wolności więcej niż gdzie indziej. Zabrzmi to może trochę stereotypowo ale to właśnie o tę wolność chodzi, od ekonomicznej po polityczną. Ona jest u podstawy ludzkiej aktywności, inicjatywy i sukcesu, ona przekłada się na wyniki gospodarcze kraju i poziom życia jego mieszkańców. Dlatego to tu gospodarka się kręci i bezrobocie jest 3.1%, podczas gdy otaczająca Szwajcarów EU leży na nosie i ma bezrobocie 11%, w tym wśród młodych kilkudziesięcio- procentowe. To Szwajcaria jest wzorem wzorem fiskalnego umiaru i nadwyżek, podczas gdy otaczająca ją EU rozchodzi się w szwach pod brzemieniem niespłacalnych długów, deficytów i drakońskich podatków.

Prawdą jest że część szwajcarskiego sukcesu związana jest z wkładem nowych imigrantów, zwłaszcza napływowi wysoko wykwalifikowanej, szybko asymilującej się siły roboczej z Niemiec. Znaczny to kontrast do EU gdzie nie sposób znaleźć pozytywnej korelacji między imigracją a wzrostem PKB. Owszem, imigracja do Szwajcarii ma też mniej chlubną stronę w postaci rzesz euro leserów, wykorzystujących luki w szwajcarskim socjalu do uprawiania „turystyki socjalnej”. Aby nie być gołosłownym - wśród Szwajcarów bezrobotnych jest 2.2%, wśród permanentnie żyjących tu Portugalczyków bezrobocie jest 7.5%, a wśród innych allochtonów średnio – 6%... Jakim cudem bezrobotny Portugalczyk może wyżyć w Zurychu jeśli nie wisząc na socjalu?

Punkt fokalny tego referendum leży jednak, jak wspomniałem, gdzie indziej. Myślę że jest to przede wszystkim referendum na temat: czy naród ma prawo wypowiedzieć się, jasno i wyraźnie, czy kraj w którym żyje jest przede dla niego czy też nie jest. EU to prawo odebrała już setkom milionów ludzi we wszystkich 27 prowincjach. W Polsce niedawno kogoś nawet skazali za czelność wystąpienia z hasłem „Polska dla Polaków”. A jak nie dla Polaków to, przepraszam, dla kogo?

Jest jednak z Polską jedna zasadnicza różnica - procent allochtonów w Polsce nie przekracza 2%. W Szwajcarii natomiast blisko jedna czwarta 8 milionowej ludności to allochtoni. Przy całym szacunku i uznaniu dla imigrantów, z których większość ściąga do krajów Helwetów w dobrej wierze i ze szlachetnymi motywami do pracy a nie aby doić socjał, pojawia się uzasadnione pytanie o kres zdolności asymilacyjnych narodu. Ilu emigrantów jest dość? 20% 50% 90%? Imperium twierdzi że nie ma limitu, że limit to faszyzm i ksenofobia. Ale się myli.

Suwerenny naród ma prawo do zachowania swojej tożsamości i ma prawo do przykręcenia śruby imigracyjnej, jeśli tylko uzna to za stosowne. To go różni od prowincji imperium, słuchających na baczność Brukseli i pozbawionych tego prawa.


Jest rzeczą całkiem prawdopodobną że wynik referendum,  w każdą stronę,  będzie miał  istotne implikacje dla pozycji Szwajcarii,  inflacji i w szczególności dla franka.   O tym w dalszej części.
 

 

Dalsza część dostępna  tylko dla abonentów
TwoNuggets Newsletter

Po szczycie wszech czasów Dow Jonesa w 1929 roku i krachu który wkrótce po tym nastąpił wielu bankierów nie wytrzymywało nerwowo popełniając samobójstwa. Z wyższych pięter wieżowców na Manhattanie co raz to ktoś widowiskowo spadał.

A ponieważ w finansowych sferach wszystko opiera się na cyklach zastanawiająca jest zbieżność ostatnich wiadomości. Dow Jones jest obecnie również tuż po szczycie wszech czasów, i wydaje się czekać na korektę jesienią. Z drugiej strony banksterzy też ostatnio zachowują się co najmniej dziwnie...

Ostatnią serię samobójstw otworzył wprawdzie bankier Deutsche Bank przez powieszenie się, ale już jego kolega z JPMorgan wybrał metodę tradycyjną. Niedługo potem samobójczym skokiem niedaleko Tacoma Narrows Bridge zasłynął inny bankier, tym razem powiązany z FED-em.

Logowanie

Metale szlachetne

Złoto spot, $/oz
[Most Recent Quotes from www.kitco.com] Srebro spot, $/oz
[Most Recent Quotes from www.kitco.com] Platyna spot, $/oz
[Most Recent Quotes from www.kitco.com] Pallad spot, $/oz
[Most Recent Quotes from www.kitco.com] Indeks akcji złota HUI
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Abonament 2N

Aby nabyć / przedłużyć kliknij tu:

Subskrypcja NEWSLETTER-a plus dostęp do sekcji prywatnej witryny.  (abonenci: login wymagany po zniżkę) 

plus: BONUS1  


złoto ze zniżką!

plus: BONUS2


gratis z abonamentem!

plus: BONUS3


gratis z abonamentem!