Drogi czytelnik pyta się czy to koniec "zastoju wakacyjnego" w złocie... Mogłoby się tak wydawać, szczególnie Amerykanom dla których złoto w dolarach "bije rekordy". Ale przykro mi bardzo, nie widzimy specjalnego marszu złota w górę. Jest marsz papieru w dół. Podobnie zresztą jak z ceną abonamentu 2NN którą heroicznie utrzymujemy jeszcze niezmienioną dla przedłużeń ale którą dla nowych subskrypcji musimy ponownie dopasować do reality.
Trochę hadko byłoby utrzymywać że wakacyjne doldrums w tym roku skończyły się wcześniej. Może się i skończyły... Ale to raczej euro do franka kończy się wcześniej... ;-) Małe zawirowanie wciąż należy do możliwości jesienią, IMO. Jednak z drugiej strony wzrasta też szansa na wspominany wielokrotnie "credit event", cokolwiek się nim może okazać, co wynieść może złoto i franka jeszcze wyżej. Niech tylko coś oficjalnie zbankrutuje w EU (aka renegocjacja długu narodowego) albo niech zmniejszą rating obligacjom amerykańskim. Wtedy - jak to Holendrzy mawiają - 'lalki zaczną tańczyć'. Nawet jednak jak by nie zaczęły to przypominam że 1 sierpnia zaczyna się Ramadan, po nim seria świąt w Chinach i Indiach, z Dawalą na czele, a wraz z nim tradycyjnie "lepsza połowa roku" dla PM. Jest też w samej Szwajcarii pewna rzecz o której będzie szerzej w najbliższym numerze 2NN.
Trochę hadko byłoby utrzymywać że wakacyjne doldrums w tym roku skończyły się wcześniej. Może się i skończyły... Ale to raczej euro do franka kończy się wcześniej... ;-) Małe zawirowanie wciąż należy do możliwości jesienią, IMO. Jednak z drugiej strony wzrasta też szansa na wspominany wielokrotnie "credit event", cokolwiek się nim może okazać, co wynieść może złoto i franka jeszcze wyżej. Niech tylko coś oficjalnie zbankrutuje w EU (aka renegocjacja długu narodowego) albo niech zmniejszą rating obligacjom amerykańskim. Wtedy - jak to Holendrzy mawiają - 'lalki zaczną tańczyć'. Nawet jednak jak by nie zaczęły to przypominam że 1 sierpnia zaczyna się Ramadan, po nim seria świąt w Chinach i Indiach, z Dawalą na czele, a wraz z nim tradycyjnie "lepsza połowa roku" dla PM. Jest też w samej Szwajcarii pewna rzecz o której będzie szerzej w najbliższym numerze 2NN.