czyli skutki kupowania złota na allegro
Materiał zamieszczony w TwoNuggets Newsletter w 2011. W międzyczasie prasa donosiła że {BACA} został ujęty.
Towar nie dostarczony, tylko zwodzenie i przesuwanie terminu dostawy przez kilka miesięcy, a następnie brak kontaktu, sprawa zgłoszona na policji... prowda!
Oszust, sprawę kieruję na policję, towar zamówiony w połowie września, kontakt ze sprzedającym -brak. .. łoj, prowda!
Brak przedmiotu i pieniędzy, w poniedziałek zgłaszam sprawę na policję, zwodzi mnie już 2 miesiące... tyż prowda!
Tych i innych autentycznych sformułowań używają skarżące się na swoją krzywdę rzesze amatorów taniego złota które wystawił do wiatru dealer na allegro.pl, niejaki {BACA_RB}.
Łoj dyć, dyć, dana, dana, biedna ta policja. Zamiast robić naloty na internautów w poszukiwaniu trefnych warez musi teraz pracowicie wypełniać formularze o popełnieniu przestępstwa. Tyle bigosu narobił jej jeden {BACA}, inkasując pieniądze od naiwnych bara, pardon, amatorów okazyjnie nabytego złota i znikając wraz z nimi. Nie trzeba naturalnie dodawać że nie kłopotał się również wysyłaniem zamówionych sztabek czy monet. Zawłaszczenie cudzego dobra jest karalne i jeśli {BACĘ} złapią to pewnie beknie. Na całe szczęście dla kupujących ich skrajna, granicząca z głupotą naiwność jeszcze karalna nie jest, choć być powinna. Oczywiście gonienie {BACY}, sączącego już pewnie campari&soda gdzieś na Seszelach oraz złapanie go są dwiema zupełnie różnymi rzeczami...

No więc przy śmiesznie niskich stopach procentowych, ustalanych przez wesołków w ECB w dalekim Frankfurcie nad Menem bierzemy śmiesznie wysoką pożyczkę. Śmiesznie wysoka pożyczka jest konieczna bo widząc że możemy ją wziąć przy śmiesznie niskich stopach procentowych deweloperzy żądają śmiesznie wysokich cen. Pół miliona za który dawniej kupić można było willę z widokiem na morze starcza co najwyżej na odrapany dupleks bez garażu. Ta sama willa kosztuje teraz milion.
Śmiesznie wysokie ceny nikomu jednak nie przeszkadzają. Nie przeszkadzają nam bo stajemy się przecież śmiesznie bogaci w tym procesie. Nie potrzeba nic robić, wystarczy mieszkać we własnym domu i patrzyć czy równo rośnie. W wartości, oczywiście... Jeszcze jedna taka "upgrade", rozma-rzamy się, a skończymy w wielomilionowej willi, z basenem, ogrodnikiem i pokojówką.
Wątek na forum "Fałszywa moneta u dealera" jest zdecydowanie na czasie! Przygotowuję właśnie kolejne wydanie 2NN które zawierać będzie fragment Poradnik cynika9 do kupowania złota fizycznego w Polsce... ;-)
Tak się dzieje że wiele osób się zwraca z pytaniami w tej dziedzinie wiec może małe podsumowanie tytułem odnowienia tematyki. Więcej będzie w on-line wersji poradnika. Otóż główną rzeczą na którą inwestor powinien zwrócić uwagę kupując złoto fizyczne jest to czy ma doczynienia z poważnym dealerem czy nie. Po prostu odradzam transakcje z dealerem niepoważnym. Wysyłka czy nie wysyłka, dealer poważny ma biuro, sklep, pomieszczenie, adres fizyczny. Inwestując w to wszystko wykazał się pewnym trudem, poniósł pewne koszty i ma pewną stawkę w swoim biznesie. Oferuje to pewną rękojmię minimum profesjonalizmu. Czy latasz raczej z pilotem profesjonalistą czy z nowicjuszem? Oferuje też możliwość, że się tak wyrażę, wzięcia dealera za hajdawery w razie potrzeby.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- …
- następna ›
- ostatnia »
![[Most Recent Quotes from www.kitco.com]](http://www.kitconet.com/charts/metals/palladium/t24_pd_xx_usoz_4.gif)