Jak odnieść sukces inwestując w aktywa materialne, z dala od tłumów, mediów i zgiełku.
2N
nuggets of financial self-defence
2015     2016-ostatni
 
 
o NewsLetterze    o Abonamencie    o Autorze

Po specjalne zaproszenie do dołączenia do grona abonentów TwoNuggets kliknij tu
 

 

Dla chętnych - parę kompletów materiałów seminaryjnych ekstra!

Jest kilka kompletów drukowanych materiałów seminaryjnych 2016 ekstra,   wraz z załączonymi do nich  magnesami neodymowymi do badania złota i srebra (szczegóły w materiałach). Chętni mogą materiały te nabyć od dzisiaj w naszym sklepie internetowym 
klikając tutaj.  

SORRY - MATERIAŁY I MAGNESY WYPRZEDANE


Korzystając z jeszcze paru dni bytności w Polsce materiały te wysłać mogę zainteresowanym pocztą, przez co podanie pełnego adresu pocztowego w zamówieniu jest tym razem konieczne.

Ilość kopii  jest ograniczona, materiałów powielać nie będziemy.   Decyduje kolejność zgłoszeń. 



tutorial

Niedawna dyskusja na forum 2N koncentrująca się wokół tematu anonimowego nabywania złota fizycznego uwypukla utrzymujące się pomieszanie pojęć. Chcemy w tym eseju rzeczy wyjaśnić raz jeszcze i przedstawić je w odpowiednich proporcjach.

Duża większość inwestorów inwestujących w złoto nie kupuje złota fizycznego lecz papierowe. I w większości przypadków ma rację! Ilekroć słyszymy deklaracje typu: „złoto od stycznia jest 20% do przodu a spodziewam się dalszych zysków więc dokupię parę monet” albo „nie spodziewam się że za 10 lat będę trzymał złoto” jasne jest że potencjalny inwestor spekuluje na zysk kapitałowy. Jest to w pełni uzasadniony cel i jest dobra szansa że go osiągnie, IMO. Tyle że kupowanie metalu fizycznego jest w takim celu jest bezsensem. O wiele efektywniej osiągniemy ten cel instrumentem papierowym, w którym nie tylko cykl kupna i sprzedaży jest tani i szybki, bez kosmicznych marż i bez biegania do dealera z piekielnie ciężkim kuferkiem... Liczy się przede wszystkim łatwość i szybkość procesu, sprowadzająca się do kliknięcia myszką, oraz elastyczność złożonego zlecenia warunkowego.

W odróżnieniu od złota papierowego złota fizycznego nie kupuje się po aprecjację kapitałową. Kupuje się je jako polisę ubezpieczeniową portfela i jako długoterminową lokatę kapitału, nie tak różną od dajmy na to, płótna Wyczółkowskiego. A skoro jest ubezpieczeniem to przed czym konkretnie może być ubezpieczeniem sztaba złota, nie mówiąc już o Wyczółkowskim? Bez zrozumienia tego zalecamy inwestorom trzymanie się z daleka od złota fizycznego!

Otóż złoto fizyczne nie jest super polisą ubezpieczeniową przeciwko inflacji. Owszem, bywały okresy kiedy było umiarkowanie dobrą, były i inne kiedy było kiepską. Nawet wtedy jednak kiedy było dobrą bywały lepsze hedge. Historycznie na przykład nieruchomości są lepszym zabezpieczeniem przeciwko inflacji niż złoto.

Relatywnie lepszą polisą ubezpieczeniową jest złoto przeciwko deflacji, ale także nie idealną. W deflacji ceny aktywów idą na dół, a cena pieniądza wzrasta. Złoto wielu uważa za pieniądz idealny a więc jego cena w okresie deflacyjnym powinna wzrastać. W tym kierunku wskazywać zdają się także dane historyczne ale są one niepełne. W końcu przypadków autentycznej, głębokiej deflacji tak wiele nie było. Kiedy były, jak w czasie wielkiej depresji lat 30-tych w USA, zanim obywatele mogli się o tym przekonać rząd obrabował ich ze złota. Zaraz po rabunku złota rząd podniósł jego cenę dewaluując tym papier w obiegu. Dla inwestorów było to już bez konsekwencji ponieważ posiadanie złota zostało im zabronione (tyle na temat „Land of the Free”). Inwestować mogli jedynie w jego substytut jakim były akcje Homestead Mining - ówczesnego Barricka – które istotnie znacznie wzrosły w cenie.


Złoto jest polisą ubezpieczeniową przeciwko wariactwom rządu. Przeciwko dojściu do władzy fanatyków, imbecyli bądź przestępców, sterujących system w kierunku kolapsu. Częścią ich polityki jest często spauperyzowanie populacji metodą nakładania na nią ekstremalnych podatków i bezpośredniego zaboru mienia, połączoną z rosnącym terrorem. Złoto jest barierą w tych zamiarach. Stoi na straży prawa własności, stanowiąc suwerenny kapitał prywatny którym państwo nie jest władne rozporządzić. Jeżeli poważny kapitał prywatny znajdzie się w zasięgu rządu, jak OFE za Tuska, to rząd zawsze go odpowiednio „zagospodaruje”. Inny zaciąg rządowych dronów, pod wodzą nadpremiera Morawieckiego, też jest właśnie zajęty zagospodarowywaniem resztek tego kapitału który z OFE pozostał. Stanowi to świetną ilustrację  sensu złotej polisy ubezpieczeniowej portfela.

Niech by tak każdy, za swoją działkę marnowaną beznadziejnie w OFE, kupował sobie kawałek złota i zakopywał go pod gruszką. Miałby dziś nie tylko poważny sad ale także kapitał którego nie zabrałby mu ani Tusk, ani Morawiecki.

Gdy dochodzi do sytuacji w której prawo nie działa a brutalna dyktatura ogałaca obywateli z ich mienia, złoto fizyczne jest jedyną formą tego mienia które obywatel ma szanse ochronić i przechować. Nie mają jej ani akcje ani nieruchomości, oba segmenty zależne od reżimu i jego podatków. Nie mają tego także obligacje reżimu ani tym bardziej rachunki bankowe w dobie bail-inów. Tylko złoto ma szanse kapitał przechować  i ma szanse przenieść go poza obszar niebezpieczeństwa, zachowując płynność. I więcej, jest powszechnie rozpoznawalne, specjalnie w formie popularnych monet bulionowych. W nowym miejscu nikt może nie mieć pojęcia o wartości papierowego złotego czy papierowej korony z drugiego końca świata. Ale złoto każdy rozpozna i będzie można je sprzedać. W tych rzeczach złoto fizyczne nie ma żadnego substytutu. Jest po prostu bezcenne.

Media roztrząsają historię Holocaustu i złe banki szwajcarskie w których długo po wojnie leżało złoto jego dawno martwych ofiar. Nikt nie mówi jednak o setkach tysięcy Żydów którym Holocaustu udało się uniknąć, i uciec z piekła III Rzeszy, tylko i wyłącznie dzięki posiadaniu złota fizycznego i dzięki szwajcarskiej tajemnicy bankowej. Ci którzy wówczas przeżyli takiego szczęścia dzisiaj by już nie mieli. Dzięki OECD i FATCA tajemnica bankowa przestała istnieć. W ramach „wymiany informacji finansowych” banki przekażą do kraju potencjalnej ofiary wszystkie dane z jej konta, z możliwym wyjątkiem zawartości posiadanej skrytki depozytowej. Ale posiadane we własnym zakresie i pod własną kontrolą złoto fizyczne pozwala ciągle na zachowanie niezbędnego marginesu dyskrecji. Raz jeszcze, złoto nie ma w tym równych sobie.

Złotem papierowym jest zasadniczo każdy substytut złota fizycznego, mający pretensje do naśladowania charakterystyk oryginału, w a szczególności ceny. Także kwit depozytowy z banku czy innej instytucji mówiący że po jego okazaniu wydadzą nam nasze złoto. Ale nawet dla celów inwestycyjnej spekulacji nie każde złoto papierowe jest jednakowo dobre.

Są zasadniczo dwa rodzaje złota papierowego: złoto oparte na powietrzu oraz złoto oparte na złocie fizycznym. Nawet jeżeli umówimy się że złoto papierowe, tj. wszystko to złoto którego nie posiadamy fizycznie i nie kontrolujemy osobiście, jest rodzajem derywaty, różnica na czym jest ono oparte jest znaczna.
Wiele derywat „złota papierowego” opartego na powietrzu jest jedynie programem komputerowym sterującym „wartością” papierowych jednostek pewnego „aktywa” mającego „złoto” tylko w nazwie. Zarządzający programem deklarują jedynie że wartość ta „naśladuje” aktualne ceny złota, które same w sobie są inną derywatą. Jeżeli więc inwestorowi zależy na czystej spekulacji na tę sztuczną „cenę złota” to nie potrzebuje on daleko szukać. W Polsce „certyfikat złota” banku Raiffeissen na przykład w pełni mu wystarczy. Inwestor musi jednak dobrze zrozumieć że spekulując na „cenę złota” w ten sposób spekuluje na kilka innych rzeczy naraz, z których każda jest dodatkowym ryzykiem i z których żadna oczywista ani gwarantowana nie jest. Spekuluje na przykład jednocześnie na to że istniało będzie coś takiego jak jedna, jednolita cena złota i że istniał będzie bank Raiffeissen, aby wypłacić mu co trzeba kiedy przyjdzie czas. Żadna z tych rzeczy wcale taka pewna nie jest.

W certyfikatach Raiffeissena nie ma oczywiście niczego złego per se. Poza tym oczywiście że jest to inwestycja obliczona tylko na dobrą pogodę i na stabilne rynki. Jeżeli pogoda się nagle pogorszy to mogą z tym „złotem” być takie same problemy co z frankiem szwajcarskim w pamiętnym „frankogeddonie” ze stycznia 2015. Jeżeli inwestor siedzi wtedy nieopatrznie w takim Saxo banku na przykład, nic nie stoi na przeszkodzie aby tonąca kompania nie zmieniła nie pasującej jej transakcji po fakcie, okradając de facto klienta. Złoto w takim przypadku żadną polisą ubezpieczeniową oczywiście nie będzie, a inwestor zorientuje się że trzymał powietrze.

Innym rodzajem złota papierowego jest derywata zawierająca obietnicę dostarczenia ekwiwalentnej ilości złota fizycznego. Do tej klasy należą wszelkie kompanie przechowujące złoto dla klientów, włączając w to serwis taki jak Bullionvault oraz wszelkie ETF-y (exchange traded funds) deklarujące że ich jednostki posiadają 1:1 wsparcie w złocie fizycznym. Niektóre umożliwiają nawet autentyczną podmianę  pozycji w akcjach ETF-u w złoto fizyczne – w pewnych okolicznościach. ETF-y które zapewniają zabezpieczenie wypuszczonych securities złotem fizycznym nazywamy ETF-ami z replikacją fizyczną. Są one jedynymi ETF-ami wartymi polecenia, a i tak nie wszystkie.

Wyżej: slajd z prezentacji seminaryjnej 2016 ilustrujący alokację złota w zrównoważonym portfelu inwestycyjnym.



Różnice w pewności takiego zabezpieczenia są znaczne i inwestor musi dobrze zrozumieć ich naturę. Czym innym będzie obietnica spółki wydania klientowi przechowywanego dla niego w Szwajcarii złota fizycznego a czym innym będzie podobna obietnica Bullionvaulta, który alokowanego dla poszczególnych klientów złota nie ma i nigdy nie miał. Obiecuje mu jedynie że przy utrzymującej się dobrej pogodzie i złocie utrzymującym się w handlu kupi mu żądaną ilość sztabek – o ile o to poprosi. Co jednak gdy sztabki znikną z obiegu i Bullionvault nie będzie w stanie ich nabyć mimo szczerych chęci? Na to się akurat zabezpieczył klauzulą „siły wyższej”, ale to klient zostanie na lodzie, nie on. Jeszcze czym innym jest deklaracja szwajcarskiego banku sponsorującego złoty ETF że akcje te odpowiadają wartością stałej ilości złota fizycznego na akcję  posiadanego i kontrolowanego przez ten bank, który w pewnych okolicznościach umożliwia nawet jego fizyczną wymianę.

Prawdziwa różnica między złotem papierowym zabezpieczonym powietrzem a podobnym złotem zabezpieczonym złotem fizycznym sprowadza się zatem  do zachowania w warunkach potencjalnego kryzysu.


pełny tekst ukazał się w numerze 2N2016_14 newslettera...

 

Dalsza część dostępna  tylko dla abonentów
TwoNuggets Newsletter

brave new world?

Kompanijne zyski świadczą o zdrowiu, bądź niedomaganiu na nim, segmentu przemysłu czy nawet całej gospodarki. Jeśli rosną jest powód do optymizmu, jeśli spadają spodziewać się można cięższych czasów. Zyski można wprawdzie masować w szerokich granicach, o czym wie każdy księgowy, ale niekoniecznie wszędzie i niekoniecznie dowolnie. Specjalne pole do popisu istnieje w tym względzie na przykład w kompaniach wydobywczych dowolnej kopaliny, gdzie ułatwiają to odpisy podatkowe z jednej strony i znaczna dowolność w wycenie aktywów. Także kompanie międzynarodowe mają znaczną swobodę w tej mierze mogąc koszty i zyski przesuwać w szerokich granicach.

To powiedziawszy, jeśli cały rynek raportuje trend niższych zysków to wiadomość jest jasna. Z gospodarką  spowalniającą wkraczamy w „jesień” cyklu ekonomicznego, kiedy aktywność gospodarcza spada a gospodarka przymierza się powoli do recesji. Banki centralne redukują wówczas stopy procentowe, które w poprzedniej fazie podkręciły zbyt wysoko aby „chłodzić” gospodarkę. Inwestorzy w „jesieni” wychodzą z akcji i preferują obligacje, których wartość rośnie napędzana coraz niższymi stopami procentowymi.


Wolelibyśmy w tej sprawie nie mieć racji... ale niestety ją mamy. ;-(

Nadchodzi totalitarny despotyzm który zamyka powoli wszystkie wyjścia i redukuje zakres wolności. Po zlikwidowaniu tajemnicy bankowej,  po limitach na gotówkę i przymiarkach w kierunku "cashless society"  totalitaryści zabierają się za złoto. Drogi czytelnik  zwraca właśnie uwagę na niedawną  uchwałę zarządu NBP sprzed kilku dni,  wprowadzającą niepozorne zmiany do innej uchwały NBP z 2013.   W sumie jednak zmiany są znaczne i każą obawiać się  że dni anonimowego złota w Polsce są policzone.

 

Dalsza część dostępna  tylko dla abonentów
TwoNuggets Newsletter

Logowanie

Metale szlachetne

Złoto spot, $/oz
[Most Recent Quotes from www.kitco.com] Srebro spot, $/oz
[Most Recent Quotes from www.kitco.com] Platyna spot, $/oz
[Most Recent Quotes from www.kitco.com] Pallad spot, $/oz
[Most Recent Quotes from www.kitco.com] Indeks akcji złota HUI
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Abonament 2N

Aby nabyć / przedłużyć kliknij tu:

Subskrypcja NEWSLETTER-a plus dostęp do sekcji prywatnej witryny.  (abonenci: login wymagany po zniżkę) 

plus: BONUS1  


złoto ze zniżką!

plus: BONUS2


gratis z abonamentem!

plus: BONUS3


gratis z abonamentem!